piątek, 14 września 2012

Demon's Souls


   Ludzie podobno nie lubią trudnych gier. Przecież to jest frustrujące kiedy ciągle giniesz i musisz całą mapę przejść od początku, znowu te same moby bić. A przecież gra powinna być przyjemna. To ma być rozrywka! A jednak. Niektórzy wolą zasłużyć sobie na trofeum (teraz trofea dostaje się głównie za przejście misji...) Demon’s Souls jest uznawana za jedną z najtrudniejszych gier i wbrew temu co twierdzą niektórzy, właśnie dlatego zbiera wysokie oceny. Przyjżyjmy się zatem co jest w tej grze takiego, czego nie ma w innych:
   Gra jest płynna, nie licząc jednego miejsca, gdzie przelatuje nam nad głową smok. Walka jest trudna ale bardzo satysfakcjonująca. Zwykle kiedy się ginie to wścieka się na grę i wyłącza ją na miesiące. Tutaj walka jest tak precyzyjna, że jak zginę to mogę się wściekać tylko na siebie. I nadal mam ochotę zagrać bo tym razem na pewno mi się uda!
   Jest to gra akcji przez co nie ma misji, jest tylko jeden cel. Historia jest dosyć ciekawa ale trzeba uważnie słuchać, bo żeby ją poznać  trzeba rozmawiać z ludźmi. Zupełnie jak w prawdziwym życiu. Ma też jak w grach RPG coś w rodzaju azylu (Nexus), gdzie można sobie naprawić broń, kupić czary itp. Czym więcej ludzi uwolnisz podczas swoich podróży, tym więcej będziesz ich miał w Nexusie. Tylko trzeba uważać ponieważ jest wśród nich czarna owca!

   W Nexusie masz 6 portali w tym 5 aktywnych. Każdy z nich ma 3 bossów. I każdy z nich jest trudny i trudniejszy. Są szybcy i wielcy, a Ty znajdujesz się akurat w tunelu, na środku placu bez możliwości schowania się i nawet czasem z przeszkodami, co utrudnia jednoczesne bicie i unikanie ciosów. Jedyna waluta w grze to Dusze, które można zamieniać dosłownie na wszystko: na czary, na bronie lub ich ulepszenie, na zbroje, leczenie itp. A najgorsze jest to, że nawet jeśli przechodzisz mapę setny raz to i tak zwykły mob może Cię zabić a wtedy jeśli zginiesz drugi raz i nie zdążysz odzyskać tamtych dusz, tracisz je bezpowrotnie.
   Poziomu trudności nie można wybrać ale jest Tendencja. Jeśli jest Biała to gra jest łatwa jeśli mogę tak napisać, nie ma wtedy niespodzianek. Zmienia się gdy grasz jako człowiek i zginiesz, ewentualnie w święta typu Halloween. Czym częściej giniesz będąc w ludzkiej postaci tym ciemniejsza jest Tendencja. Gdy będzie Czarna pojawiają się Black Phantoms, które mają więcej życia i są silniejsze niż zwykłe moby ale wyrzucają więcej rzeczy. Poza tym jeśli jesteś w ludzkiej postaci, może odwiedzić Cię inny gracz jako Black Phantom niezależnie od Tendencji.
   Jak na ironię piszę o samych wadach a zachwalam grę. Ale na prawdę ten poziom trudności to jest zaleta. W końcu co daje większą satysfakcję: trofeum za obejrzenie filmiku lub przejściu gry, gdzie nawet się nie zadrasnąłeś, czy zabicie bossa po wielu wylanych łzach czy rzucanych padach? From Software na prawdę się postarali, bo skupili sie na najważniejszych aspektach gry. Klimacie, płynności walki i poziomie trudności. To połączenie stworzyło dark fantasy, które nie ma sobie równych.

   O szczegółach nie chcę tutaj pisać bo takie rzeczy powinno się odkrywać podczas gry. Ja tylko piszę dlaczego warto w nią zagrać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz